Stanisław Pestkowski i budynek Telegrafu

 
 
Wydarzenia nabrały tempa. Dzierżyński około czwartej po południu odnalazł w tłumie
swojego starego towarzysza doskonale mu znanego z pobytu w carskich więzieniach –
Stanisława Pestkowskiego, syna ziemianina, absolwenta londyńskiego uniwersytetu, z
którym wiele korespondował w czasie jego pobytu na katordze w 1910 roku. Pestkowski
zajmował się w tym czasie rejestracją delegatów. Dzierżyński oderwał go od pracy,
wręczając mu pełnomocnictwo KC, i zwrócił się do niego: „Komitet Wojskowo-Rewolucyjny
mianował was komisarzem głównego telegrafu. Idźcie natychmiast zająć telegraf”.
Zupełnie zaskoczony Pestkowski, drapiąc się po czarnej brodzie, zapytał:  „Jakże zajmę
telegraf? Nie mam nawet rewolweru”. Dzierżyński odpowiedział: „I nie trzeba. Oto mandat.
Telegrafu strzeże pułk Keksholmski, który jest po naszej stronie”. Więcej pytań już nie
padło.

NAZAD NAPRZÓD

Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.