Roman Hartenberger

 
Roman Hartenberger skierował samochód w kierunku Rady Miejskiej, a stamtąd, otrzymawszy
spis komisariatów policji, pojechali rozbroić posterunki. Bardzo żałował, że nie wsławił się żadnym
bohaterskim czynem. Prowadził tylko ciężarówkę, a policjanci bez cienia sprzeciwu oddawali broń
dwudziestoletniemu robotnikowi. Gdy już zadanie zostało wykonane, przejeżdżając „przed więzieniem
na Butyrkach usłyszeliśmy nieopisane entuzjastyczne okrzyki zebranego tłumu. Zmuszeni byliśmy
zatrzymać samochód. Robotnicy na rękach wynosili uwolnionych więźniów politycznych z
symbolicznej twierdzy caratu- więzienia na Butyrkach. Wśród uwolnionych było wielu Polaków.
Z tłumu padały polskie nazwiska. Zapamiętałem najwybitniejszych- Dzierżyńskiego, Próchniaka”-
opisywał w swoich wspomnieniach dzień, który tak głęboko zapadł mu w pamięci.


NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.