W więzieniu

 
 
Więzienny strażnik, Siedielnikow, który sprzedawał po kryjomu więźniom mleko pochodzące od
swojej drogocennej krowy za 11 kopiejek za kwartę, zawitał do celi Feliksa oznajmiając, że dostał
on zakaz otrzymywania książek. Ta informacja zdruzgotała go, oderwała od kontaktów z Sabiną.
Właśnie dzięki książkom przesyłanym przez Sabinę toczyła się rozmowa za pomocą kropkowanych
liter, których ciąg tworzył słowa i zdania. Któregoś dnia burząc panującą w celi ciszę odezwał się do
Tadeusza: „Ilekroć podchodziłem do jakiejś kobiety- zawsze tragicznie. Zawsze miłość sprawiała mi
dużo bólu i mordęgi".
 
NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.