Feliks Dzierżyński 1912 rok

 
Dzień po pierwszomajowym święcie, Sabina, nie mogąc zapomnieć o
Feliksie napisała do niego kolejny list w zupełnie odmiennym tonie.
Na nowo odżyły w nim skrzętnie chowane uczucia, napełniały go
radością, czuł się bardzo szczęśliwy. „Znów wielki hymn życia wypełnia
duszę, myśl i serce po brzegi. Kocham Cię. (…) Odkupię swą winę,
udźwignę karę i znowu- sam opromieniony miłością, która zmartwychwstała-
będę jasnym dla ludzi i życia promieniem. (…) Czuję na sobie pieszczoty
słońca- tulą się do mnie kwiaty i zieleń łąk, i błękit nieba- odurza mnie i
ogrania całego ta muzyka dziwna, miłosna, która wstępuje we mnie z t
ego świata. Tyś znowu opromieniła mi życie- zbudziłaś mnie ze snu
okropnego. Kochaj mnie mocno, nie zostawiaj samego, szczęście Ty moje,
moja pieśń wyśniona, życie Ty moje, wiosno moja".
 
NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.