Zasadzka

 
W styczniu 1912 roku Dzierżyński ponownie przyjechał nielegalnie i bez
zezwolenia Zarządu do Warszawy, gdzie odwiedził rodziców Zofii.
Został bardzo serdecznie przyjęty. Rozmawiali o sytuacji Zofii i Jaśka
analizując możliwości, aby w jakiś sposób im pomóc, a przynajmniej
zapewnić Jaśkowi opiekę. Po pół godzinie od wyjścia, w mieszkaniu
pojawiła się policja i przeczesała całe mieszkanie, a na koniec aresztowała
dwie siostry macochy Zofii i urządziła zasadzkę, w którą wpadł jeden z
członków SDKPiL- Salek- Samuel Łazowert. Kiedy Feliks dowiedział się o
tym nalocie policji, zaczął poważnie zastanawiać się, czy aby w organizacji
nie siedzi ukryty szpicel. 18 stycznia 1912 roku pisał do Zarządu Głównego:
„Prowokacja w Warszawie jest oczywista. Wyobraźcie sobie, że coś na drugi
dzień, dzień pomoim wyjeździe z Warszawy i na mnie urządzili polowanie.
Posadzili nawet zasadzkę u ojca Zosi. Naturalnie, że im się tak łatwo nie uda".
 
NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.