W Smolnym

 
Teraz, w Smolnym nie sposób było prowadzić obrad wśród zgiełku, jaki
panował. Podniecenie uczestników było nie do opisania. „Na wszystkich
ławkach, krzesłach, w przejściach, na oknach, nawet na podwyższeniu
prezydium siedzieli i stali przedstawiciele robotników i chłopów z całej
Rosji. (…) Sala nie była opalona, ale gorąco było od wyziewów nie
mytych ciał ludzkich. W powietrzu wisiała przykra niebieska mgła dymu
tytoniowego. Od czasu do czasu na trybunie zjawiał się któryś z
przywódców i prosił towarzyszy, aby nie palili, co miało taki skutek, że
wszyscy, nawet palący podnosili krzyk: Proszę nie palić, towarzysze!, po
czym palili dalej”. 


NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.