Nad Morskim Okiem

 
 
W schronisku znaleźli nocleg. Nieoczekiwanie i nie kryjąc radości, spotkali
tam młodego Henryka Laurera, brata ich partyjnej przyjaciółki Marii
Bratmanowej, zwanej Marylką. W schronisku zostali jeszcze jeden dzień, a
następnego dnia o świcie wyszli na dalszą część pieszej wędrówki. Doszli do
Doliny Pięciu Stawów i weszli na wąską przełęcz Zawrat. W powrotnej drodze
zatrzymali się w schronisku nad Morskim Okiem. Niestety pogoda się załamała i
z planów jakie snuli nad mapami nic nie wyszło. Przez kolejne dni padał deszcz,
także o dłuższych wyjściach na szlak nie było mowy. Nie udało im się wspiąć na
Rysy, jak to wcześniej planowali, ruszyli więc jedynie do spowitego we mgle
Czarnego Stawu, a następnego dnia do doliny z rwącym potokiem spienionej
górskiej wody. 
 
NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.