Ucieczka z zesłania

Pierwsza ucieczka Feliksa Dzierzyńskiego na rysunku Konstantego Sopoćki
 
Obrazy z przeszłości pojawiały się w jego głowie i tak bardzo pragnął na nowo być w Wilnie czy Kownie, że dalszy
pobyt w syberyjskiej wiosce był już nie zniesienia. Zanim uciekł, starannie się przygotował. Uzyskał kolejne pozwolenie na
polowanie wzdłuż rzeki. Aby nie wzbudzać podejrzeń, zabrał od gospodyni prowiant tylko na jeden dzień. Wcześniej miał
już przygotowaną wałówkę z wędzonych ryb i sucharów. Sporządził mapę okolicy, którą dość dobrze znał z wielu samotnych
wycieczek. Jak zwykle pożegnał się z domownikami i poszedł na polowanie. Ten czas musiał wykorzystać na jak najszybsze
oddalenie się bez wzbudzenia podejrzenia. 28 sierpnia 1899 roku, udając się w daleką i ryzykowną podróż bez paszportu,
uciekł z zesłania, gdyż jak lakonicznie przyznał się w autobiografii- "zanadto dręczyła mnie tęsknota".


NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.