Droga do Wiatki

 
Wspominając tę podróż w liście do Aldony 7 września 1898 roku, pisał z typową dla siebie ironią: "Drogę miałem
nadzwyczaj przyjemną, jeżeli za takową uważać pchły, pluskwy, baranki egipskie itp. Więcej siedziałem w „turmach”
niż byłem w drodze. Po Oce, Wołdze, Kamie i Wiatce jechałem parostatkiem. Nadzwyczaj to wygodna droga, zapakowali
nas w tak zwany „trium” jak śledzie w beczce, brak światła, powietrza i wentylacji powodowały taki zaduch, że mimo naszego
adamowego kostiumu czuliśmy się jak w najlepszej łaźni, i tak było kilka razy po parę dni. Masę też innych przyjemności w
tym guście mieliśmy pod dostatkiem"


NAZAD NAPRZÓD
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.