W Kownie

 
Był blisko robotników, doświadczał tak jak wszyscy upokorzeń ze strony właściciela zakładu, dzielił z nimi smutki i
radości, poznawał arkana ich życia, sposób patrzenia na świat, starał się być jednym z nich w mrocznym świecie,
któremu towarzyszyła nędza. Często cierpiał głód. W swojej autobiografii zanotował później: Warunki mojego
bytowania były nader ciężkie. Przystąpiłem do pracy w zakładzie introligatorskim i wielce biedowałem. Nieraz
ślinka ciekła, kiedy przychodziłem do mieszkań robotniczych i w nos uderzał zapach blinów czy czegoś innego.
Niekiedy zapraszali mnie robotnicy razem pojeść, ale ja odmawiałem, zapewniając, że już jadłem, choć w żołądku
było pusto. Przekonał się również, jak bardzo brutalne było to życie i jak wielką nieufność robotnicy żywią do
takich inteligentów jak on, podejrzewając go o kolaborację z kapitalistami.

NAZAD NAPRZÓD
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.