Witaj szkoło

 
4 września rozpoczął się rok szkolny będący dla Feliksa nowym rozdziałem życia. Szybko okazało się, że nie było to miejsce,
które mógł polubić. W gimnazjum od lat rozwinął się system donosicielstwa, szpiegostwa, poniżania i okrutnego
traktowania dzieci przez nauczycieli. Szkoła słynna była też z tego, że panował tam bardzo surowy reżim i przesadna
dyscyplina. W korytarzach szkolnych na ścianach i na drzwiach widoczne były napisy: „Rozmawianie po polsku
surowo zabronione”. Feliks szczególnie nienawidził dyrektora szkoły, pana Junickiego, który był człowiekiem
bardzo ordynarnym, a o Polakach nie mówił inaczej jak tylko „zgniłe jabłka” czy „swołocz”. Z nieukrywanym
zadowoleniem odgrażał się młodzieży, że „Jak będziecie kiedyś wisieli i podrygiwali nogami- dyrektor
wileńskiego gimnazjum będzie patrzył na to”. Za odezwanie się po polsku w szkole, jednego z
uczniów w 1888 roku wyrzucono ze szkoły.
 
NAZAD NAPRZÓD


[1]          B. Krzywobłocka, Opowieść o Feliksie, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1979, s. 26
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.