Zagroda w Dzierżynowie

 
  
 
Obok skromnego, tonącego w zieleni dworku leżącego tuż nad rzeczką rozciągało się spore podwórze, wokół którego
znajdowałysię stajnia, obora, chlewnie, szopa, odryna do przechowywania zboża, ziemianka, piekarnia, a nad studnią
górował okazały, skrzypiący leniwie żuraw. W roku 1880 na podwórzu rozległy się chroboczące dźwięki piły, łomoty siekiery i
stukanie młotów. Na niewielkim słonecznym wzgórzu otoczonym z trzech stron ścianami nalibockiego boru powstawał nowy,
piętrowy dworek, do którego w tym samym roku cała rodzina wprowadziła się, urządzając pachnące drewnem pokoje.
Front domu wychodził na polanę, którą leniwie przecinała kapryśna rzeczka. Stary dworek, nękany wylewającą wiosną
Usą, został rozebrany. Już od wielu lat jesienią i wiosną było w nim wilgotno, a każdej kolejnej zimy trudniej było go ogrzać.
Edmund pragnął postawić dom murowany, ale nie pozwalał mu na to skromny budżet. Gęste lasy dostarczyły budulca,
praca okolicznych chłopów, którzy ciosali kolejne bale ścian, nie była droga, tym bardziej, że nie traktowali oni tej budowy
zarobkowo, ale jako pomoc swemu szanowanemu sąsiadowi i przyjacielowi. Prace szły szybko i sprawnie. 
 
 
 NAPRZÓD
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.