Edda Tanenbaum, kuzynka Sabiny Feinstein

 
Edda Tanenbaum wspominała, historię jak rozpromieniona i radosna szła ulicą wraz
ze swym mężem Janem ciesząc się z odzyskanej przed chwilą wolności, kiedy dołączyło
do nich trzech towarzyszy- „Marceli”, „Siwy” i „Marian”. Szli razem łamiąc podstawową
zasadę konspiracji, która uczył ich Dzierżyński, a która brzmiała: członkowie partii nigdy
nie chodzą razem. I wtedy usłyszeli okrzyk: „Stój! Ruki w wierch!”. Edda nie zatrzymała się,
ale panowie tak. Udało jej się umknąć i w te pędy pobiegła do Biura Centralnego na ulicę
Złotą, w którym przebywał Dzierżyński, by zameldować mu o zdarzeniu. Gdy jąkając się
wycedziła w końcu co się stało...
 
NAZAD NAPRZÓD
 
Copyright ©2017 Zoltan Fordos All Rights Reserved.